kwietnia 19, 2017

7 typów osób, które spotkasz w kinie



Wydaje się, że w kinie każdy potrafi się zachować. No i sumie racja, każdy się potrafi zachować, pytanie tylko jak :D

Zapewne każdy pamięta, że wyłączamy lub ściszamy telefon i jesteśmy generalnie cicho.

Nie jesteśmy w domu, więc nie wywalamy się na fotelach, jakbyśmy zaraz mieli zrobić sobie seans pod kocykiem z herbatką w ręku.


7 typów kinomaniaków

czyli kogo spotkasz w kinie


Pacjent
Kaszle tak, że myślę, że pomylił kino z SORem, a zamiast zastanawiać się kto jest mordercą planuję skoczyć do apteki, żeby kupić krople do nosa dla tego biedaka, co cały czas smarka.
No dobra, nie myślę o nim "biedak", tylko trochę inaczej, ale nie będę tego przytaczać.
Jeszcze inny kaszle jak w ostatnim stadium gruźlicy i nie mogę się się skupić na filmie.
Nie dlatego, że mi hałasuje przy uchu, tylko dlatego, że zastanawiam się w którą stronę polecą prątki (czy czasem nie w moją).
Od razu przypomina mi się przedszkole i rodzice zagilonych na zielono dzieci, mówiących, że to katarek alergiczny.

Detektyw
Prowadzi śledztwo dla całej sali kinowej. Choć najprawdopodobniej nie zdaje sobie z tego sprawy. Każdy jest dla niego podejrzany o morderstwo, nawet gdy w połowie seansu okazuje się, że to komedia romantyczna.

Żarłok
No wiadomo, że w każdym takim zestawieniu musi być pożeracz popcornu.
I powiem szczerze, że chyba trafiam do tej pory na takich w miarę ogarniętych.
Oczywiście w kinie żarłok je nie tylko popcorn, ma też zapas chrupków/ chipsów, w najbardziej szeleszczących opakowaniach dostępnych na rynku.
A każdy zjedzony kęs podkreśla głośnym mlaskiem. Niech reszta wie, że ogląda film na bogato.
I klasyka- cola wysiorbana do ostatniej kropelki...

Narrator
Przez cały seans prowadzi wykład. I to nie koniecznie na temat filmu, chociaż przede wszystkim.
"O, widzisz ten aktor grał tu i tu".
"Popatrz lotnisko, tak wcale nie jest na lotnisku, jak ja latam to jest tak i tak".
"Ten to się postarzał".
"Ten tu nie pasuje, a tamten ma inne buty niż przed chwilą (też tu nie pasują)".
"Zobacz! Teraz ma suche włosy".
"I teraz tamten przyjdzie i go zabije".
Taki narrator to się spóźnił 100 lat. W niemym kinie mógłby być przydatny.

Luzak
Wiadomo pełen relaks zawsze i wszędzie. Buty z nóg, a nóżki siup- na oparcie fotela przed sobą.
Pół biedy jak to się dzieje w drugim końcu kina, gorzej gdy nogi lądują 10 cm od Twojej głowy.
Nie jest najgorzej gdy o tym nie wiesz, w końcu czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
Zwykle jednak da się to poczuć i oczywiście nie jest to przenośnia.
Czasem (jeśli nie zawsze) jest to połączone z kopaniem w twój fotel.
Najbardziej szokujące jest jednak zdziwienie na twarzy luzaka, gdy zwrócić mu uwagę.

Smartfomaniak
Pójść do kina i nie powiadomić o tym reszty świata, to jakby pójść i przebiec 15 km zapominając włączyć odpowiednią aplikację w smartfonie. Ile blasku wśród znajomych mniej!
No dobra żarty, żartami ale ja sama zawsze piszę, że jestem w kinie. I cieszę się gdy znajomi tak robią bo zawsze mogę kogoś podpytać czy warto iść na coś czy niekoniecznie.
No, ale powiedzmy sobie wprost, od 2 godzin bez fb jeszcze nikt nie umarł... podobno.
Wiem, wiem- podobno, ale po co ryzykować :P

Pingwin
Zwykle przychodzę tuż przed seansem, tak aby wziąć miejsca z dużą strefą wolną wokół mnie.
Ale ZAWSZE jeśli jeszcze ktoś po mnie się zjawi siada koło mnie.
Czasem jest sytuacja całe kino puste, a koło mnie siada pingwin.
A jeśli nie koło mnie, to już na bank za mną.
Powiedzmy sobie wprost- w przyrodzie pingwiny tak robią bo jest im zimno, ale chyba nie mamy tego problemu w kinie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Prawie Idealni , Blogger