lutego 11, 2017

Pralko-suszarka- czy warto kupić?



Pralko-suszarkę użytkuję grubo ponad rok, więc myślę, że co nieco mogę na ten temat doradzić, szczególnie, że właściwie pracuje u nas na okrągło.


Jakie obawy były przed zakupem?

-czy rzeczy faktycznie się gniotą,
-czy nie zniszczy ubrań,
-czy nie zbankrutuję na rachunkach za prąd i wodę,


Jakie wady pralko-suszarki podkreślają zwolennicy/posiadacze osobnych suszarek:

-pralko-suszarka szybciej się zepsuje, ponieważ dwa razy więcej pracuje,

Hmm, mam wrażenie, że większość dzisiejszych sprzętów i tak psuje się tuż po gwarancji.


Co mówili mi inni, gdy pytałam czy warto kupić pralko-suszarkę:

- wszystko będzie mega wygniecione, potem nie da się tego wyprasować,
- rachunki będą kosmiczne,
- pralko-suszarka jest nic nie warta, bo jak coś do wszystkiego to jest do niczego, musi być osobna,
- nie dosusza i tak trzeba będzie rozwieszać pranie,


Kto tak doradzał?

- Osoby które nigdy nie miały pralko-suszarki :)


Dlaczego postanowiłam zaryzykować?

- miałam dość widoku rozstawionych suszarek w mieszkaniu, umówmy się wygląda to koszmarnie,
- w łazience nie mieściło się całe pranie, ponieważ jest bardo mała,
- miałam dość rozwieszania prania,


Prawdę powiedziawszy i tak nie mam najgorzej, bo do dyspozycji mam suszarnię w piwnicy oraz duży balkon.


Jak jest:

-zdarza mi się wywiesić pranie w suszarni lub na balkonie ale tylko dlatego, że koniecznie akurat chcę włożyć następne pranie i użyję opcji bez suszenia.
-jeżeli wybierzecie wysoką klasę energetyczną, rachunki za prąd i wodę niezauważalnie wzrosną,
-absolutnie dosusza całkowicie pranie, chyba, że nastawię opcję "do prasowania"- wtedy jest delikatnie wilgotne,
-nie niszczy rzeczy nawet bardo delikatnych oprócz... jeansów...

Tak, moja pralko-suszarka niszczy jeansy. Nie mam pojęcia dlaczego, ale szarpie je na strępy :O
Z tego co słyszę od koleżanek, nikt nie ma takiego problemu.


Zalety pralko-suszarki, wg mnie:

-oszczędność miejsca,
-nie trzeba przekładać prania do osobnego urządzenia,
-jedna cena (dużo mniejsza od zestawu pralka + suszarka)


Wady pralko-suszarki, wg mnie:

- na początku, po zakupie lekki ale niezbyt przyjemny zapach wysuszonych rzeczy.

To znaczy albo to miało miejsce tylko na początku albo się przyzwyczaiłam i już tego nie czuję :D


Za co kocham pralko-suszarkę:

Moja ulubiona opcja to pranie z suszeniem w 59 minut.
Nie oszukujmy się nie będzie to pełen bęben ciuchów. Jednak gdy obudzicie dziecko do przedszkola, a ono powie Wam, mamo dziś jest dzień dyni i trzeba przyjść na pomarańczowo, a jedyne getry i bluzeczka w tym kolorze są na spodzie kosza na pranie, to zdążycie na spokojnie ogarnąć sytuację.
No chyba, że wstajecie 15 minut przed wyjściem to nie zdążycie :)

Na koniec rada: pamiętajcie, żeby sprawdzić na odzieży, czy można ją w taki sposób suszyć.

Ja nie wyobrażam sobie bez niej życia.

Na koniec dodam, że w ogóle nie zastanawiałam się pomiędzy pralko-suszarką a suszarką, ponieważ na osobne urządzenie nie mamy miejsca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Prawie Idealni , Blogger