lutego 23, 2017

Fachowcy- nic się nie stało


Nie wiem o co chodzi z tymi fachowcami, ale z kim nie rozmawiam, każdy dysponuje niesamowitymi historiami.

Wychodzi na to, że aby mieć pewność, że wszystko będzie jak należy, trzeba chodzić za fachowcem krok w krok i nie spuszczać go z oczu.

Najważniejsze, żeby fachowiec był sprawdzony i był fachowcem w swojej dziedzinie.

Czasem fachowcy są odgórnie narzuceni. Moja spółdzielnia postanowiła kiedyś wymienić rury w pionach. Trzeba było udostępnić pomieszczenia. Koniec i kropka.

Po raz kolejny tego dnia wpuściłam fachowców do łazienki i poszłam do pokoju. Po chwili wylecieli jak oparzeni, pożegnali się mówiąc, że to koniec.
Hurra w końcu!

Po jakiejś godzinie zajrzałam do łazienki. Moim oczom ukazał się dziwny widok- dywanik łazienkowy leżał na toalecie.
W pierwszej chwili myślę położyli, żeby nie pobrudzić sedesu.
Jasne, jakby istniał fachowiec, który patrzy, żeby nie pobrudzić komuś czegoś.
Podniosłam dywanik a tu... deska sedesowa roztrzaskana. Dywanik nie było odłożony- on ukrywał miejsce masakry!!!

W popłochu zostawili swój wątpliwej urody taboret.


Gdy jednak zatrudniamy sami fachowca to lepiej wybrać znajomego czy nie?


PLUSY zatrudnienia  znajomego fachowca

1. zostawiasz go bez obaw w swoim domu, raczej nie powinien Cię okraść- skoro to znajomy to wiesz czego możesz się po nim spodziewać,
2. najprawdopodobniej wiesz jak wyglądają jego wcześniejsze prace,


MINUSY zatrudnienia znajomego fachowca

1. nie opieprzysz go porządnie gdy coś spieprzy,
2. nie opieprzysz go kiedy nie przyjdzie (przecież nie jesteś taką małpą, która nie rozumie, że dziecko akurat zachorowało!),
3. nie opieprzysz go gdy będzie się obijał,
4. nie wypada się zbyt mocno targować,

To znaczy, możesz to wszystko zrobić ale najprawdopodobniej z przyjaźni nici.


A jakie są Twoje spostrzeżenia. Kogo zatrudniasz do remontu?

niebawem historyjka jak Maciej prawie został "fachowcem"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Prawie Idealni , Blogger