stycznia 29, 2017

Pierwszy taki przypadek (chyba)


Kwadratowa, spora poczekalnia z  wesołą grupka ludzi w środku. Mniej więcej 10 osób.
Wszyscy wesoło rozmawiają jakby się znali szmat czasu... zaraz, zaraz- to SOR- oni się faktycznie już znają kupę czasu!

-O, witamy kolejną pogryzioną!
-Pogryzioną? A nie... a Państwo wszyscy pogryzieni?
-My tak, a Pani co się stało?
-A ja to jestem przecięta mieczem!
???
No mieczem, takim średniowiecznym, dużym i ostrym.
I sęk w tym, że takie miecze to nie są czyste ani higieniczne.
A tak w ogóle to była atrakcja dla dzieci...

Wyraz twarzy Pani doktor bezcenny. Wyglądała jakby ktoś pierwszy raz przyjechał z przecięciem mieczem (skaleczenie brzmi gorzej, co nie?).

Jak Ci rycerze żyli bez ostrego dyżuru, musieli mocno pilnować aby się nie skaleczyć :D

Standardowo dostałam zastrzyk.

Ale na szczęście nie taki jak ten !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Prawie Idealni , Blogger