stycznia 03, 2017

Nocna wizyta



Każdy ma inny próg bólu.
I to nie tak generalnie, tylko każdy ma różnie na różne rodzaje bólu. Ja to mam tak, że wiele rzeczy na mnie wrażenia nie robi.
Złamania odczuwam jako umiarkowany dyskomfort, głowa to mnie raczej nie boli, żołądek mam jak troll. Ale zęby to co innego. Na tej płaszczyźnie to ja jestem delikatny jak kwiatuszek. To znaczy jak dostawałem "w zęby" to nie, ale jak mnie zacznie tak niespodziewanie jakiś boleć, to ho ho, wspinam się na ścianę, a czasem to i próbuję na sufit. Człowiek od razu przestaje w takiej sytuacji wierzyć w reklamy, generalnie we wszystkie, ale szczególnie w te o tabletkach przeciwbólowych.

No i nadszedł taki wieczór, że się zacząłem wspinać, pomimo zażytej sporej dawki tabletek.
Nic nie pomaga, trzeba jechać na nocny dyżur. I tak nie zasnę, to jadę. Znalazłem adres w internetach i jadę. Na miejscu okazało się, że to prywatny gabinet w budynku mieszkalnym podpisał sobie umowę na taką usługę. Ok, wchodzę.
W przedpokoju urządzona jest poczekalnia. Siedzi dwóch młodzieniaszków, miny męczenników. Siadam koło nich i biorę jakąś gazetę ze stojaka.

Zza drzwi gabinetu słychać krzyk. Wszyscy się wzdrygnęli i patrzymy to na siebie, to na drzwi, to znowu na siebie. Znowu krzyk, potem jęk, potem jakieś rzężenie i znowu krzyk. I tak przez dobre 40 minut. W końcu drzwi się otwierają. Jakiś młodzieniec wybiega trzymając się za twarz.
W drzwiach staje "Pan Doktór" o aparycji średniowiecznego oprawcy. Fartuch poplamiony, czymś co przypominało krew i tonem głosu niczym wilk z bajki o trzech świnkach, ryknął:
- Wszyscy z bólem?!!

Nagle moich dwóch towarzyszy wybiegło z poczekalni.
Zostałem sam.

Patrzę na Pana Doktora i mówię:
- Mnie... to właściwie nic nie boli! - i też oddalam się (przezornie nie odwracając się do niego tyłem).
Nie kłamałem. Na prawdę przestało mnie boleć.

Ta wizyta wywarła na mnie takie wrażenie, że jakiś czas później, w podobnych okolicznościach bólowych zatrzymałem się w pół drogi. Przypomniałem sobie tego oprawcę i sam sobie poradziłem. Jeśli oglądaliście Jasia Fasolę u dentysty, to wiecie o co chodzi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Prawie Idealni , Blogger