stycznia 19, 2017

Nie ściągaj spodni zbyt pochopnie, bo nie uciekniesz!



Budzę się rano i nie widzę na oko. Nie jest to komfortowa sytuacja.

Myślę sobie, że przegięłam z czytaniem pół nocy Nory Roberts. Ale kto ją czyta ten doskonale wie, że ją trzeba doczytać do końca.

No nic, jadę na pogotowie.
Nie lubię tych wizyt, bo człowiek naczeka się w kolejce kilka godzin i jest gorzej chory niż wtedy gdy przyjechał.
Na dodatek na okulistykę sam się nie zawiezie ani nie przywiezie, a już szczególnie z okiem na które się nie widzi.

Witam się grzecznie w szpitalu, podchodzę do okienka i mówię w czym rzecz.

Za 5 minut zjawia się lekarz i bierze mnie poza kolejnością.

Hmm, no ja już nie wiem, ale chyba wolę być niegroźnym przypadkiem, który może czekać kilka godzin.

Badania są zbyt nudne, żeby je tu opisywać.

Ostatecznie chcą zrobić mi zastrzyk i puścić do domu.

Wchodzę do gabinetu zabiegowego za panem doktorem.

Lekarz idzie po strzykawkę, a ja się rozbieram. No, do zastrzyku. Zsuwam spodnie, na co Pan doktor zdziwiony:

„Ale co Pani robi?”

"No, zastrzyk Pan doktor przecież ma robić, chyba nie w oko, co?" cha cha cha

„W oko!”

Kurtyna.

Serio, gdybym miała spodnie na tyłku to bym zwiała...

ps. tak, zastrzyk w oko jest dokładnie tak przyjemny jak to sobie wyobrażacie :O

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Prawie Idealni , Blogger