stycznia 26, 2017

6 typów pacjentów

Lista mocno subiektywna, stworzona po obserwacji tylko własnej.


1. Mruk

Nie odzywa się do nikogo, co oczywiście może nie dziwić, ale on idzie o krok dalej, on nie odpowiada też na pytanie "kto ostatni?" nawet gdy jest to właśnie on. Zwykle jednak pacjenci załatwiają sprawę za niego mówiąc "ten pan"/ "ta pani".

2. Gawędziarz

To zwykle on wyręcza mruka w odpowiedziach na wszystkie pytania.
Poznasz historię życia pacjenta, jego rodziny- dzieci, wnuków, a także o ile je ma prawnuków. Zwykle dzięki niemu czas szybko upłynie Ci w poczekalni i nawet się nie obejrzysz a już będzie Twoja kolejka.

3. Gawędziarz medyczny

Typ gawędziarza, ale z naciskiem na choroby.
W sumie nie dziwne, w końcu jesteście w przychodni.
Często informacje tak zdobyte są pomocne, pomoże zdiagnozować Ci Twoje przypadłości, czasem dostaniesz dobry namiar na zabiegi/ lekarza itp.

Nie przeszkadza specjalnie do póki opisy przypadłości nie wykraczają po za Twoją granicę.
Nie każdy lubi słuchać o czyjejś biegunce lub hemoroidach.
Bo, że inni z pasją potrafią o tym opowiadać to wiem.

4. Kłamczuszek

"Ja tylko o coś zapytam" i bach 40 minut w gabinecie. Pyta i pyta.
Przez ten typ pacjenta gdy chcę o coś zapytać zawsze mówię "czy mogę wejść z panią/panem o coś zapytać".
To samo działa u mnie w drugą stronę. W końcu i tak o kilka razy za dużo dałam się nabrać kłamczuszkom. Mówię więc "proszę ze mną wejść". Zwykłe wszyscy zadowoleni, raz tylko jedna pani odpowiedziała "ale przecież ja muszę omówić moje choroby".
No! Właśnie ja też po to tam idę.

Inny typ kłamczuszka, to ten co wymyśla sobie godziny lub numerek, oczywiście tak, żeby być przed Tobą.

5. Nieśmiały

Przychodzisz, a on czeka pod gabinetem. Ustawiasz się za nim w kolejce, mija 30 minut.

Mówisz: "coś długo ten pacjent w środku, a lekarz to w ogóle przyjmuje?"
"A nie wiem, bo nie pukałam"- odpowiada pacjent nieśmiały.

Nie pukałam!!! Czaisz?

To my sobie tak tu dla przyjemności siedzimy.??

"To proszę zapukać"- zachęcasz.

"A no nie wiem, tak głupio"... wtf?

"Nalegam".

Pacjent puka, lekarz odpowiada "proszę wejść, zapraszam"!

6. VIP

W ten typ chyba trudno byłoby mi uwierzyć, gdybym nie zobaczyła ich na własne oczy.

Dwa razy byłam świadkiem jak pacjent przychodzi i osoby z kolejki mówią kto ostatni, na co on mówi, że jego kolejka nie interesuje bo on teraz wchodzi.
Dwa razy i dwa razy tak było- wszedł i już. W jednym przypadku to młody rosły mężczyzna, w drugi nabuzowana, wkurwiona 40 latka.
I od razu tłumaczę, nie była to kolejka w której akurat stałam.

Drugi typ VIPa miałam okazję zobaczyć w tym tygodniu.
Pacjent spóźnia się na swoją godzinę. Ma powiedzmy na 10.30 Wychodzi lekarz pyta czy jest pan X. Pana nie ma, więc prosi do gabinetu następnego pacjenta. Pod gabinetem pusto. Przychodzi spóźnialski- jest 10.45. X puka do gabinetu, lekarz każe poczekać.

No, poczekać to może zwykły pacjent, szczególnie powiedzmy np. mruk lub nieśmiały ale nie Vip!

Wchodzi więc do gabinetu i mówi, "ale chwileczkę, teraz ja mam wizytę"!



A jakie są Wasze doświadczenia? Zgadzacie się z podziałem na takie typy (żeby nie mówić typki :)
Dodacie coś z własnych obserwacji?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Prawie Idealni , Blogger